7th Heaven, Maska oczyszczająca owocowa typu Pell OFF



Lubię spędzać popołudnie w masce popijając herbatkę. Maski cenię za szybkie działania i za to, że jest to okazja by móc się zrelaksować, odpocząć i odciąć się od świata. Chociaż nie zawsze się to udaje, a czasami wręcz w masce paraduje po domu robiąc tysiąc rzeczy. Dlatego bardzo ważne jest by maska nie spływała z twarzy, nie przeszkadzała mi i przede wszystkim musi działać.

Maski 7th Heaven poznaje dzięki pudełkom ShinyBox, dziś wam zaprezentuje jedną z trzech, które posiadam. Zapraszam zatem do pozostania i poczytania do końca wpisu.


7th Heaven, Maska oczyszczająca owocowa typu Pell OFF, którą producent poleca do każdego rodzaju skóry. Maska zawiera niezwykłe połączenie granatu, passiflory, malin, winogron, żurawiny i witaminy E. To dzięki nim maseczka ma sprawiać rozkosz i relaks.

  • Granat, stosowany w kosmetykach do skóry trądzikowej, przy egzemie, łuszczycy, odżywia i rewitalizuje zmęczoną skórę, działa ściągająco i zmniejsza pory;

  • Passiflora, działa nawilżająco, wygładzająco i odżywczo, nadaje masce relaksujący zapach;

  • Malina, chroni skórę przed utratą wilgoci, łagodzi stany zapalne, wyrównuje koloryt skóry, reguluje wydzielanie sebum;

  • Winogrono, posiada właściwości przeciwutleniajace, pomaga w walce ze zmarszczkami, chroni i regeneruje skórę;

  • Żurawina, posiada właściwości przeciwutleniające, charakteryzuje się działaniem anti-aging, reguluje ph skóry, działa odświeżająco i antybakteryjnie;

  • Witamina E, chroni przed utlenieniem, zniszczeniem lipidów naskórka, działa odżywczo, zwiększa elastyczność skóry.


Znając składniki aktywne i ich zastosowanie w masce możemy ocenić czy jej działanie jest widoczne. Maska ma zapewnić idealne oczyszczenie skóry i pozostawić ją świeżą. Maskę nie wygodnie się nakłada, mimo dość sporych rozmiarów opakowanie zawiera mało produktu do idealnego i całkowitego pokrycia twarzy. No chyba, że ja mam ją za dużą 😂. Opakowanie jak najbardziej mi się podoba, jest wesołe i kuszące, a do tego bardzo świeże.


Na zakończenie powiem wam, że nie przypadła mi do gustu mimo, że skóra stała się gładka, oczyszczona i delikatniejsza. Niestety od razu po nałożeniu zaczęło mi łzawić oko, chociaż okolice oczu pominęłam dalekim łukiem.

 

 

Komentarze