MultiBiomask 2w1, Lift & Ultra Clean


Na dziś przygotowałam dla Was recenzję maski, która mnie mile zaskoczyła swoim działaniem. Jest lekka więc zapomniałam, że ją mam na twarzy i prawie pół godziny ją nosiłam. Dobrze, że nikt w tym czasie nie pukał do drzwi i ominął zaszczyt oglądania mnie z maską na twarzy. Zapraszam zatem na recenzję maski 2w1 marki MultiBiomask.



Przedstawiam wam maskę Lift & Ultra Clean czyli maska liftingująco-odmładzająca i ultra oczyszczająca. Jest to maska 2w1, którą można stosować na dwa sposoby. Łącząc razem lub nakładając na różne partie części twarzy. A, że ja nie lubię dzielić to wykorzystuje maski połączone razem. Pozwala to zaoszczędzić trochę czasu, a i działa na całą twarz. Oczywiście wypróbowałam oba sposoby bo tych masek mam spory zapas.


Maska liftingująco-odmładzająca uelastycznia, wygładza przywraca młodzieńczą witalność. Zawiera unikalną kryptozynę bogatą w aktywne, naturalne substancje przeciwstarzeniowe: kolagen, elastynę, witaminy A, E i C oraz proteiny i alantoinę, które intensywnie regenerują, nawadniają i wzmacniają skórę. Pozostawiają skórę miękką i gładką w dotyku. Foltrowany wyciąg ze śluzu ślimaka zawarty w masce działa jak naturalny lifting dla skóry, wygładza zmarszczki neutralizuje niewielkie blizny i rozjaśnia przebarwienia.



Maska Ultra oczyszczająca dzięki połączeniu aktywnego węgla i naturalnej glinki kaolin eliminuje toksyny z porów skóry, pozostawiając je czyste i zwężone. Usuwa zanieczyszczenia, zapobiega powstawaniu zaskórników i reguluje wydzielanie sebum.


Obie maski mają właściwości, które pomagają skórze odzyskać zdrowy i piękny wygląd.

Wspomniałam wyżej, że są dwa sposoby ich stosowania, a osobiście preferuje połączenie razem. W ten sposób maska działa jednocześnie na całą twarz, skóra jest świeża i delikatniejsza w dotyku. Wszystkie partie są dogłębnie oczyszczone a skóra elastyczna. Maska ma przyjemny zapach, lekko ściąga skórę, a po nałożeniu zastyga w skorupkę. Część maski wchładnia się w skórę tym samym jej działanie jest intensywniejsze.


Komentarze